Archiwum miesiąca June, 2013

postheadericon Handel na aukcjach internetowych

Wspominaliśmy już o czarnym rynku i handlu na nim narządami do przeszczepów. Tym razem powiemy o równie nielegalnym procederze, jakim jest handel egzotycznymi zwierzętami. Piranie, aligatory, węże, małpki, jaszczury – wiele tego przemyca się przez granice. Oczywiście nie można bez stosownych pozwoleń, bowiem dzikie zwierzęta mogą być nosicielami egzotycznych chorób. Niestety lekkomyślność zarówno nabywców, jak i sprzedawców jest tak ogromna, że aż się to w głowie nie mieści. Co jeszcze bardziej szokuje – kiedy już się właściciele znudzą zwierzątkami, to wypuszczają je na wolność. A później wędkarzem łowią w Odrze piranie, puma grasuje na śląsku.Rynek egzotycznych i nielegalnie sprowadzanych do Polski zwierząt jest niezwykle rozwinięty. Prawdopodobnie palce w tym maczają mafiosi, bo to dobry interes. Handel takim towarem daje dość spore dochody. Szkoda tylko, że zagrożenie zakażenia nabywców groźnymi chorobami przesłaniane jest pieniędzmi. Ale to wybór nabywców – sami podejmują to ryzyko dla głupich zachcianek.

postheadericon Alternatywa wobec hoteli

Warszawa nie jest miastem cenionych przez turystów. Nie ma co ukrywać: Polska w ogóleznaczy niewiele na mapie turystycznej świata, bowiem kolejne rządy nie potrafią pójść wkierunku turystyki… ot, tacy się nam trafiają politycy. Teraz można niekiedy spotkać trochęreklam zachęcających do odwiedzenia danych regionów, ale to zawdzięczamy raczej funduszomeuropejskim, a nie charyzmie samych włodarzy wspominanych regionów. Nie mniej powracającdo stolicy warto nadmienić, że jest to najbardziej międzynarodowe miasto w naszym kraju,bowiem wielość rozmaitych firm w stolicy sprawia, że przejeżdża wielu kontrahentów doWarszawy. Ci gdzieś muszą spać, choć nie zawsze hotele są odpowiednim miejscem. Tam bowiemniekiedy trudno o prywatność, a to niekiedy jest podstawowy wyznacznik kilkudniowego lubkilkutygodniowego pobytu danej osoby w stolicy i wielu rozmów biznesowych.I tutaj rodzi się wielka szansa dla posiadaczy nieruchomość oraz firm pośredniczących w ichwynajmie. Dziś w zasadzie w warszawie można znaleźć lokal dla dowolnego przeznaczenia i wkażdym możliwym standardzie. Zarówno lokale, jakie łatwo zaadoptować dla potrzeb biura, jaki sali konferencyjnej. To także rezydencje, w jakich można zamieszkać i żyć na bardzo wysokimpoziomie jeśli chodzi o wyposażenie wnętrz i ich aranżację.Wobec popytu na tego typu usługi może nikogo dziwić, że biura nieruchomości i agencji w nichpracujący duży nacisk kładą nie tylko na sprzedaż owych nieruchomości, ale i na wynajem.Same prowizje związane z pośrednictwem do małych nie należą. Nie może też dziwić, że wieludeveloperów decyduje się na budowę obiektów, jakie później będą służyły wynajmowi, jestto wszak atrakcyjna alternatywa wobec hoteli. A przecież wiemy wszyscy doskonale, że bazanoclegowa nie zasługuje na uznanie w naszym kraju i nieprędko się to zmieni. Pamiętajmy też, żewielkimi krokami zbliża się Euro 2012 i wielkie wydarzenia sportowe w Warszawie. Na pewnobędzie to doskonała okazja, by zarobić na wynajmie.

postheadericon Czytajmy umowy

Zakup jakiejkolwiek nieruchomości to nie przelewki. Trzeba się do tego typu inwestycji dobrzeprzygotować. Warto wręcz zatrudnić prawnika, by ten przygotował wszystko, co niezbędne bynie wpaść w jakieś tarapaty. Warto przejrzeć wszystkie akty notarialne, by się przypadkiem wpóźniejszym czasie się okazało, że kupowany dom ma lokatorów, jakich nie będzie można sięłatwo pozbyć albo że stoi na działce należącej do innej osoby. Zdarzało się też, że sprzedawaneobiekty są mieniem przesiedleńczym i wtedy można stracić cały majątek. Dlatego zawsze w takichprzypadkach zalecana jest wielka ostrożność.Ważnym elementem są też różnego rodzaju umowy. Te podpisywane z developerem najczęściejsą bardzo obszerne. Oczywiście staramy się z tymi umowami zapoznać, ale niektóre paragrafy sątak sformułowane, że wyglądają na nieszczególnie istotne. Ale jak to zawsze bywa – diabeł tkwiw szczegółach. Po podpisaniu umowy może się okazać, że developer może dowolnie podwyższaćcenę kupowanej przez nas nieruchomości, bo akurat wzrósł VAT, bo uzna że materiały budowlanepodrożały, że się zmienił kurs franka szwajcarskiego i milion innych powodów, które mogą naszrujnować i wpuścić w niezłą kabałę.Nie można bagatelizować żadnych umów, zwłaszcza gdy chodzi o tak duże koszta jakie wiążą sięz zakupem nieruchomości. W Warszawie znajdziemy nawet kilka wyspecjalizowanych firm, którepodejmują się sprawdzenia całej dokumentach, a nawet negocjacji warunków z developerami.Powinniśmy poznać takie firmy i mieć je w obwodzie. Wbrew opinii ich usługi nie są aż tak bardzodrogie, za to gwarantują pełne bezpieczeństwo podczas tak ważnych transakcji. Takie firmy możnaznaleźć za pośrednictwem internetu lub w branżowych książkach telefonicznych. Zapewne setkioszukanych osób może dziś przyznać, że konsultacji nigdy za wiele, szczególnie, jeśli dzięki nimmożemy uniknąć oszustwa. Bez względu na formę nieruchomości, do, mieszkanie, biuro, garaż –trzeba zadbać o solidną umowę.

postheadericon Zaczynajmy od wizyty u notariusza

W poprzednim artykule wspominaliśmy wagę umowy wobec inwestycji w nieruchomość. Trzebanam wiedzieć, że nie jest to problem odosobniony. Umowy zawsze trzeba czytać, bez względu natemat samej transakcji. Powracając jednak do rynku nieruchomości… warto także już na samympoczątku odwiedzać notariusza. Wszystkie elementy umowy powinny być sygnowane przeznotariusza. Malo tego – już przez pierwszym przelewem na konto developera warto pofatygowaćsię do kancelarii i podpisać stosowną dokumentację i dokonać wpisu do akt wieczystych. Dziękitemu będziemy mieli pewność, że developer nas nie wyrzuci z nowo budowanego domu, bo niebędzie miał ku temu żadnych instrumentów prawnych. Jak dotąd bardzo często się zdarzało,że zbagatelizowany temat notariusza doprowadzał do bardzo dramatycznych sytuacji, kiedy todeveloper rozwiązywał umowę w przeddzień oddania mieszkania, bowiem znalazł kupca z lepsząofertą finansową pozostawiając prawowitych właścicieli na lodzie. Niekiedy takie wyrzuceniez domu wiązało się też z czystą złośliwością, bo przecież wielu z nas obserwuje proces budowyi kiedy coś jest robione źle, to protestujemy – później w imię zemsty developer sprzedaje naszemieszkania innym, a my na przekazane jemu pieniądze czekamy latami, niekiedy odzyskać jemożna tylko sądownie.Notariusz na pewno nie jest tani, wszak każdy dokument podpisany przez takowego to najczęściejkilka tysięcy złotych gdy chodzi o akty własności nieruchomości, itp.). Nie miej tego typu kosztyto dziś podstawa, bowiem jedynie tak sporządzona dokumentacja jest w stanie zagwarantować nambezpieczeństwo. Nie można o tym zapominać, gdy w grę wchodzą tak wielkie pieniądze, jak te,wykładane na zakup nieruchomości.Problemów ze znalezieniem kancelarii notarialnej nie będziemy mieli zbyt wielu, bowiem łatwonamiary na takie znaleźć na stronach rządowych, w portalach związanych z instytucjami prawnymi,etc.

postheadericon Rolnicze dopłaty

Kiedy weszliśmy do Unii, spora część wsi była sceptycznie nastawiona do tej kwestii. Uważali oni bowiem, że nic pożytecznego nie mogą dostać od Unii, a nawet wręcz przeciwnie. Wiedzieli bowiem, że Unia wprowadzi nowe nakazy prowadzenia gospodarstwa, które w przypadku niespełnienia nie pozwolą na sprzedaż produktów gospodarstwa. Jednak oprócz nakazów, które po części są konieczne ale niekiedy i głupie, rolnicy mogą starać się właśnie o dopłaty. Dopłaty te w początkowych stadiach wstąpienia do Unii mogły być przeznaczone na przystosowanie wsi do nowych obowiązków, a w późniejszych etapach, do jej unowocześnienia. Dzisiaj po tylu latach wstąpienia do Unii, możemy zdecydowanie stwierdzić, że dała ona szansę rozwoju wsi.Składając wnioski o dopłaty z Unii Europejskiej nie zdajemy sobie sprawy ile czeka nas tak zwanej papierkowej roboty. Z drugiej strony każdy z nas orientuje się mniej więcej ile papierów czeka na nas przy zakładaniu działalności gospodarczej, więc nie powinna nas dziwić taka sama ilość przy nowych możliwościach zdobycia pieniędzy. Inna sprawa, że musimy się również nabiegać od urzędu do urzędu, od budynku do budynku, a później użerać się z nie zawsze miłymi paniami w okienku aby uzyskać jakiekolwiek informacje. Jeszcze kilka lat temu dodatkowo denerwującym aspektem wędrówki po urzędach i wypełnianiu papierów, był fakt, że nie wszyscy urzędnicy znali formalności które powinny być spełnione przy staraniu się o dopłaty. Na szczęście, obecnie sprawa wygląda o wiele lepiej, chociaż ilość papierów do wypełnienia nieznacznie się zmniejszyła.

Search
Archives

You are currently browsing the Synthe blog archives for June, 2013.